Jednym tchnieniem” Adama Asnyka w formie poezji śpiewanej to mroczna, intymna interpretacja wiersza o kruchości ludzkiego losu i sile jednej chwili.
Niskie drony wiolonczeli, oszczędna gitara i subtelne ambientowe warstwy budują głębokie napięcie emocjonalne, a spokojny kobiecy wokal prowadzi słuchacza przez refleksję nad decyzją, winą i przemijaniem.
To połączenie klasycznej polskiej poezji z ciemnym, filmowym brzmieniem akustycznym – powolne, kontemplacyjne i egzystencjalne.
Adam Asnyk – „Jednym tchnieniem”
Jednym tchnieniem usta rozweselić,
Jednym słowem podnieść lub zasmucić,
Jednym spojrzeniem serca w popiół spalić,
Jednym czynem wieczność w chwilę skrócić.
Jednym ruchem myśli świat odmienić,
Jednym dźwiękiem struny duszę strwożyć,
Jednym aktem wolę w pył zamienić,
Jednym błędem przyszłość w cień położyć.
Tak to w życiu wszystko się przeplata,
Każda chwila waży los człowieczy:
Jednym tchnieniem stworzyć cudne światy,
Jednym tchnieniem wszystko w niwecz zwrócić.
